Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ważne informacje i dalszy ciąg opowiadania

Ważne informacje i dalszy ciąg opowiadania

25 maja 19..

Nie mogę bez niego żyć. Kiedy go nie ma tęsknie za nim bardzo, bardzo. A kiedy przychodzi cieszę się jak dziecko, które dostało swoją wymarzoną lalkę. Wreszcie się zakochałam. Kto by pomyślał. Chłopak, którego kiedyś odrzuciłam jest ze mną. Opowiada mi jak to było w Kalifornii. Mówi, że kiedyś tam pojedziemy na stałe. Niedawno przyjechał, a już myśli o powrocie, no i o nas. Jest ideałem prawdziwego mężczyzny.

26 maja 19..
godz. 11.25
Nic się nie zmieniło i nie zmieni się nic. Jestem tego pewna. Kocham, kocham, kocham… Może troszkę zaniedbałam Julkę, ale ona się chyba nie gniewa. Nadal przysyła mi smsy, góry smsów. A tak w ogóle to mi się przypomniało. Planujemy wyjazd w góry całą paczką. Ja, Kamil, Julka, no i ten głupkowaty Marek. Kamil powiedział, że jak nie przestanę się kłócić z Markiem to nie pojedzie. Nie wierze, ale musze mu pokazać, że potrafię. No, a teraz to idę się opalać. Zaraz przyjdzie Kamilek i będzie cudownie.

26 maja 19..
godz. 21.00
Nio i było fajowo. Opaliłam się na czekoladowo. To na pewno wpływ mojego Kamila. Nigdy tak super się nie opaliłam. Julka mówi, że zawsze tak wyglądałam, ale teraz tak mówię, bo Kamil mi powtarza:
- Ślicznie się opaliłaś. Zresztą cała jesteś śliczna. Po chwili milczenia dodał mi na ucho:
- Kocham cię. – jego szept sprawił, że delikatnie zadrżałam. Poczuł to, wiem. A potem...hmmm... pocałował. No i stało się przyszedł Marek. Zobaczyłam jak się głupio uśmiecha. Chciałam rzucić czymś w niego, ale Kamil zauważył to i odrzekł:
- Nie przejmuj się nim. To palant.
- O, dzięki. To ja ci załatwiam spotkanie z panią złośnicą a ty się tak do mnie zwracasz? – zaczęliśmy się śmiać. Wszyscy. Nawet Marek. W sumie było spoko.
O 20 rozeszliśmy się, by spokojnie udać się na nocny odpoczynek. Stojąc przed lustrem zauważyłam, że na twarzy nie mam żadnego pryszcza, mój uśmiech jest po prostu zabójczy, a oczy lśnią lazurem, że aż trudno mi w nie patrzeć. Zdałam sobie sprawę, że maczał w tym palce Kamil. I albo to przez te miłość do niego, albo przez to, że mi ciągle wmawia jaka to ja jestem piękna. Ludzie! Zakochałam się! Hurrra!
O dostałam smsa. Ciekawe od kogo.
„Spokojnych snów kochanie. Myślę o Tobie. Dobranoc.”
No, no… zgadnijcie od kogo? Od mojego kochanego Kamilka. Ma mi jutro dać swoje zdjęcie. Jak je dostanę to pójdę na zakupy i oprawię go w ramkę. No to buziolki. Pa!

***************************************

Mam bardzo ważną sprawę. Właściwie to kilka spraw, ale one są ze sobą powiązane. Mianowicie proszę nie reklamować się na moim blogu, bo i tak was nie odwiedzę. Ocen mojego bloga również nie chce. Ja chce komentarze. Uwierzcie nie przestraszę się ich, jesli będziecie śmiało i prosto z mostu komentowali moje opowiadanie. Wiem, że możecie to dla mnie zrobić. Ja też was będę odwiedzać, ale proszę was - STOP reklamom.

i-love-you 20/01/2007 17:05:46 [Powrót] Komentuj



Zapraszamy do nas po ocenkę! Pozdrawiamy!
abstrakcyjne-oceny 18/03/2007 19:36:21
| brak www IP: 85.219.191.208

Hej śliczne opowiadanie nie mogę się doczekać dalsztch losów pozdrawiam
Lady death 29/01/2007 16:36:25
| brak www IP: 83.30.21.185



Numer

12098

Księga Gości

Zerknij
Dodaj siebie

Zakochana Panienka

O niej

Ucałuj

Zakochani







Linki

Szablony

Dawno, dawno...

2007
Marzec
Styczeń
2006
Grudzień
Październik
Sierpień

Szablon

Zrobiony przez nią